Tylko tego mi do szczęścia brakowało :))))

Środa, 17 września 2008 · Komentarze(5)
Kategoria sama
Tylko tego mi do szczęścia brakowało :))))

Po długiej przerwie wymuszonej nauką, egzaminem i poszukiwaniem mieszkania w Warszawie i innymi sprawami mniej naukowymi ;) ta jazda była nieziemsko przyjemna :D

Trasa standardowa, przez Nieledew, lekko skrócona.

To nic, że było zimno jak *****, to nic, że za grubo się ubrałam, to nic, że każdy oddech powodował ból zatok i oskrzeli, to nic, że się cała zasmarkałam... ważne, że w końcu mogłam się wyżyć - średni puls 161 :D Mogłam w taki sposób uczcić swoje małe własne naukowe zwycięstwo ;] Będę musiała się teraz tłuc po Warszawie, bleeee... :/

Fotosy mi nie wyszły ładne :P

Komentarze (5)

Dorobiłam się anginy, ale to na pewno nie przez rower ;)
I tak bez przerwy leje deszcz... :(
Niestety zachciało mi się kontynuować edukację na tym samym kierunku. Zastanawiam się właśnie czy jest sens zabierać rower do Warszawy na zimę... żeby sobie stał w garażu :|Totalna lipa... :/

aliszja 16:12 sobota, 20 września 2008

Jak tylko warunki pozwalały (u mnie lipa :/) to warto wykorzystać choćby chwilkę na jazdę :) Pozdrowerek

wojtas71 23:39 środa, 17 września 2008

Pięknie, najważniejsza jest radość z jazdy. Pozdrawiam cieplutko.

mavic 21:59 środa, 17 września 2008
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa piewy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]