Po okolicy... względnie

Poniedziałek, 18 sierpnia 2008 · Komentarze(3)
Kategoria sama
Po okolicy... względnie płaskiej okolicy ;) z przerwą w Hru u bratowej w celu wypożyczenia słuchawek do mp3 playera (jakieś fatum nade mną wisi - już czwarte w tym roku zepsułam :/).
Miał być dłuższy dystans, ale mam jakieś załamanie formy chyba. Strasznie ciężko jakoś mi się jechało. Średnie tętno 154 :| nie spadające poniżej 110 w czasie przerwy :| A niby w górach kondycję szlifowałam :P

Pozdrowionka dla zaglądających :)

Komentarze (3)

Karluś, żebyś się nie zdziwiła jak zawitam do Ciebie w końcu ;)
Ania, no wiesz... ganiałyśmy trochę po tych górkach, to i apetyt się wzmógł, utracone kalorie wołały ;)
Pozdrowionka dziewczynki :))

aliszja 23:04 środa, 20 sierpnia 2008

Aliszja, trza było w górach faktycznie szlifować, a nie wciąż jeść :P :P

Ania 20:19 środa, 20 sierpnia 2008

al zawitaj w koncu do mnie to podskoczymy na prehybe wiesz "na naleśniki":)hahahahah
buźka
też żałuje:)

karla76 23:31 poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa taprz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]