Surfing między dwiema burzami

Poniedziałek, 4 sierpnia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria sama
Surfing między dwiema burzami
Ale fajna zabawa :D Ostatnie kilometry w lekkim deszczu i z wdupechuraganem :D A najlepsze jest to, że jak byłam już przed samym domem, to się mały żywioł rozpętał ;]
Jednak główną atrakcją wyjazdu było coś innego... A mianowicie omal nie miałam kraksy z ...kozą :DDD Jadę sobie, jadę moją standardową pętelką przez Nieledew, nagle patrzę: kozy na poboczu po lewej, jedna na szosie. No to sobie jadę dalej, uważnie je obserwując i myśląc: "co za idiota właściciel nie pilnuje dobytku?" ;) Jadę tak sobie wpatrzona w urocze zwierzaczki, że nie zauważyłam, że na poboczu po prawej TEŻ SĄ KOZY, a dokładniej młodziutkie kózki, które się mnie przestraszyły i postanowiły wrócić do mamusi tuż przed moim kołem :| O zgrozo... mało nie dostałam zawału serca :D Heh...
Parę kilometrów dalej, jak już stwierdziłam, że trzeba uciekać przed burzą, minęłam jakichś dwóch małych chłopców na rowerach i za sobą usłyszałam tylko okrzyk: "to dziewczyna!" Hahahaha :D

Pozdrowionka dla zaglądających :)

Komentarze (2)

uciekająca przed burzą, wystraszona kozą-chłopcy byli zaskoczeni prędkością z jaką się poruszałaś hehe ;)
pozdrawiam.

macmar 22:58 wtorek, 5 sierpnia 2008
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa awyko

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]