W ramach odpoczynku, po wyjściu

Sobota, 19 lipca 2008 · Komentarze(2)
Kategoria sama
W ramach odpoczynku, po wyjściu z krzaków ...porzeczek ;)
Zjadłam tylko jedną muchę, a byłam przed kolacją, szkoda, liczyłam na więcej ;) Jechało mi się bardzo dobrze, ale nie mogłam dłużej, bo późno... Goniłam zachodzące słońce, szkoda, że nie mam aparatu :(
Kurcze, zimno już się robi wieczorami, u Was też? ;)
Trasa ta sama co zawsze: przez Brodzicę, Nieledew, Hrubieszów. Wciąż w okolicznych wioskach ludzie się na mnie dziwnie gapią :D

Co do Białowieży... nie jadę, przemyślałam i znalazłam kilka powodów, m.in. dystans ok 800 km w 7 dni - nie wiem jak by się moja koleżanka cukrzyca zachowała w tych warunkach, a nie chciałabym "w razie czego" komplikować harmonogramu wyjazdu ;)
Muszę ją jeszcze potrenować trochę ;)

Pozdrowionka dla zaglądających :)

Komentarze (2)

troche szkoda tej wycieczki, ale bankowo jeszcze nie jedna jazda Ci sie trafi jak już nauczysz koleżanke cukrzyce współpracy ;)
co do chłodnych wieczorów - masz racje, ciepło było w czerwcu, teraz jakaś lipa jest. :/

pavlo 01:42 niedziela, 20 lipca 2008

Bo ludzie są jacyś dziwni, więc się nie przejmuj ;) Pewnie, że tak nie ma co się szarpać z wyjazdem do Białowieży w końcu jeszcze nadarzy sie okazja, póki co to trening pozostaje :)
Ja nie jeżdżę wieczorami, ale tak jest zwłaszcza po deszczowym dniu wilgoć i chłodzik w dodatku już się ściemnia wcześniej :>

wojtas71 22:25 sobota, 19 lipca 2008
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zycio

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]