W ramach odpoczynku, po wyjściu
Sobota, 19 lipca 2008
· Komentarze(2)
Kategoria sama
W ramach odpoczynku, po wyjściu z krzaków ...porzeczek ;)
Zjadłam tylko jedną muchę, a byłam przed kolacją, szkoda, liczyłam na więcej ;) Jechało mi się bardzo dobrze, ale nie mogłam dłużej, bo późno... Goniłam zachodzące słońce, szkoda, że nie mam aparatu :(
Kurcze, zimno już się robi wieczorami, u Was też? ;)
Trasa ta sama co zawsze: przez Brodzicę, Nieledew, Hrubieszów. Wciąż w okolicznych wioskach ludzie się na mnie dziwnie gapią :D
Co do Białowieży... nie jadę, przemyślałam i znalazłam kilka powodów, m.in. dystans ok 800 km w 7 dni - nie wiem jak by się moja koleżanka cukrzyca zachowała w tych warunkach, a nie chciałabym "w razie czego" komplikować harmonogramu wyjazdu ;)
Muszę ją jeszcze potrenować trochę ;)
Pozdrowionka dla zaglądających :)
Zjadłam tylko jedną muchę, a byłam przed kolacją, szkoda, liczyłam na więcej ;) Jechało mi się bardzo dobrze, ale nie mogłam dłużej, bo późno... Goniłam zachodzące słońce, szkoda, że nie mam aparatu :(
Kurcze, zimno już się robi wieczorami, u Was też? ;)
Trasa ta sama co zawsze: przez Brodzicę, Nieledew, Hrubieszów. Wciąż w okolicznych wioskach ludzie się na mnie dziwnie gapią :D
Co do Białowieży... nie jadę, przemyślałam i znalazłam kilka powodów, m.in. dystans ok 800 km w 7 dni - nie wiem jak by się moja koleżanka cukrzyca zachowała w tych warunkach, a nie chciałabym "w razie czego" komplikować harmonogramu wyjazdu ;)
Muszę ją jeszcze potrenować trochę ;)
Pozdrowionka dla zaglądających :)

