Do Hermesu po nowy

Czwartek, 17 lipca 2008 · Komentarze(2)
Kategoria sama, sama
Do Hermesu po nowy licznik... Kupiłam Gianta za 49 zł (zapłaciłam 40 ;)), nie zwróciłam uwagi tylko, że nie mierzy czasu jazdy ani średniej prędkości :/ No nic, ale może za to wytrzyma parę sezonów ;)

Przy okazji się dowiedziałam, że mam 2 dni na zdecydowanie się czy jadę do Białowieży ( 3 dni "do", 2 dni "tam" i 2 dni "powrót"). Nie jestem pewna swojej kondycji... No ale sami herosi to tam nie jadą, więc... kusi mnie ;)

Pozdrowionka dla zaglądających :)

Komentarze (2)

Szkoda, że już kupiłam... No ale jak już stwierdziłam: timer mam w pulsometrze, a średnią prędkość mi bikestats policzy ;)

aliszja 22:50 sobota, 19 lipca 2008

Kolega z zaprzyjaźnionego sklepu mówi, że nie istnieje coś takiego jak "tanie i dobre", ale ja mu nie wierze. Bo... TO jest dobry i tani licznik. ;)

Jeżeli chodzi o Białowieże - smaczny wypad, daj sie skusić. Ja kiedyś miałem możliwość pojechania na Ukraine i nie pojechałęm, do dzisiaj żałuje. :) Ucz sie na cudzych błędach heheh ;)

pavlo 08:15 piątek, 18 lipca 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa dykow

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]