Po pracy... (nogi mi

Wtorek, 8 lipca 2008 · Komentarze(3)
Kategoria sama
Po pracy... (nogi mi w d... wlazły :|)Pętelka odwrotna do standardowej, co by z nudów nie umrzeć ;)
Strasznie na początku mi się jechało, a na myśl o podjazdach chciało mi się płakać... Dopiero pod koniec złapałam takiego powera, że aż się zdziwiłam, że tak szybko mogę jechać na odcinku, na którym zwykle się wlekę :D I znów fajna średnia wyszła :D

Mój ukochany szajsowaty licznik znów się zbuntował i zresetował, na szczęście mam w zwyczaju odczytywać dane tuż po zajechaniu do garażu ;) Jaki to ja miałam obwód koła? :/



Pozdrowionka dla zaglądających :)

Komentarze (3)

podjazdy to esensja kolarstwa dziewczyno :)

Misieq 07:55 środa, 9 lipca 2008

wiem, tak robiłam, bo z tabelami moje koło si w ch*** nie zgadza :D
ale dzięki za radę ;)

aliszja 22:29 wtorek, 8 lipca 2008

Obwód koła najlepiej sobie zmierzyć samemu na prostym odcinku, bo dane z tabel nie zawsze są zgodne.

Pozdro ;D

vanhelsing 21:43 wtorek, 8 lipca 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa amiit

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]